niedziela, 10 marca 2013

Jak uszyć okładkę!

Szyję i szyję te okładki... już powstało kilka prototypów. Niby rzecz prosta, niby filozofii nie ma, a jakoś tak zwoje moje mózgowe dopiero po trzecim źle uszytym okładziszonie wpadły na to, że tutaj przeszyć, a tutaj nie, tam zagiąć, tam zaznaczyć.

Jestem bardzo miła i grzeczna i z przyjemnością przedstawię Wam cały prosty proces powstawania truskawkowego okladziszona.


ZACZYNAMY:

1. Potrzebujemy dwa kawałki materiału, okładka jest zupełnie dwustronna, więc nie przejmujcie się tym, który się Wam bardziej podoba.



2. Mierzymy nasz zeszyt...czy inne stworzenie które chcemy obłożyć. Pamiętajmy o zmierzeniu grzbietu - jeżeli takowy posiada.

Potrzebne wymiary to:
- wysokość plus zapasy na szwy (u mnie 14+2 cm),
- długość całości (tył, przód i grzbiet) plus zapasy na założenia, najlepiej żeby zajmowały około połowy długości okładki (u mnie 30+9+9 cm).




3. Wycinamy prostokąt o właściwych wymiarach. Ja cięłam od razu z dwóch warstw materiału -  a co!





4.  Kładziemy wykrojone części prawymi stronami do siebie i zszywamy krótsze boki - tylko zabezpieczcie początek i koniec szwu!



5.  Wywlekamy całość na prawą stronę i chwytamy żelazko! Zaprasowujemy szwy, składamy okładkę na pół i prasujemy kant złożenia - przyda się. Później przymierzamy naszą okładkę do zeszytu i zaginamy zakładki, tak jak powinny być przyszyte, pamiętając że wyprasowany kant (środek okładki) musi znajdować się na środku grzbietu. Miejsca przyszycia zakładek zaznaczamy szpilkami i zaprasowujemy.








6. Teraz wyższa szkoła jazdy! Wywracamy całość na lewą stronę i posługując się wcześniej zaprasowanymi kantami układamy założenia do środka okładki. Wiem że może się to wydawać niejasne...ale mam nadzieję, że pomogą Wam zdjęcia



7. Szycie ostateczne - pamiętajcie o zostawieniu otworu, który umożliwi Wam wywinięcie bebechów na prawą stronę mocy. Po wszystkim...zaszyjcie go techniką dowolną!




8. Poklepcie się po plecach z pomrukiem uznania!









9. I posprzątajcie wreszcie po tym Waszym szyciu!



40 komentarzy:

  1. haha bałaganik całkiem jak u mnie wygląda...! ja tam sobie cały czas mówię, że to twórczy bałagan jest, i że jak posprzątam te moje szmaty to nic nie znajdę na pewno ;-) szyję okładki troszkę inaczej ale następnym razem spróbuję po Twojemu, dzięki za instrukcję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie było bałaganu, to nie było szycia:D. A jak uszyjesz okładkę, to się pochwal.

      Usuń
  2. O rany, super! Odczarowałaś szycie okładek zupełnie, kiedyś gdzieś widziałam już gotowca na książce, i jakoś brakuje mi wyobraźni przestrzennej żeby to ogarnąć [tak, wiem, żenada..;p].

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem szyciowym tumankiem i mimo pięknej czytelnej lekcji, której nam tu udzieliłaś i tak okładki nie uszyję, o! hehe... Ale dzięki, miło popatrzeć!
    Pozdrawiam serdecznie!:)
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  4. super! ja też się przymierzam do okładek... pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. zapomniałaś jeszcze o tutorialu gdzie dorwać taki materiał w truskawy! ;d Ale naprawdę, zaiste przejrzyste to! Ukłonyyy!

    OdpowiedzUsuń
  6. PS. ja właśnie siedzę - po szyciu a przed sprzątaniem...

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajna ta okłądka wyszła. a czasem to tak jest niby cos prostego a potrafi trochę czasu zabrać. Tutorial bardzo dobrze zrobiony, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wyszła ta okładka. I na dodatek jest dwustronna! To jak dla mnie wielki plus, bo zwykle mam problemy z podjęciem decyzji ;D
    Gdybym nosiła jeszcze zeszyty albo miała dzieci to bym spróbowała cos takiego uszyć albo znalazła bym do tego ludzi ^^ no chyba że sprawię sobie cos takiego na zeszyt z przepisami ;)
    Super robota, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. zaiste, uszyję sobie takiego okladziszona na ksiazki, ktore czytam w biegu. niektore sa bardzo milymi lekturami, ale wstyd sie przyznac ze w wieku prawie 30 lat czyta sie Sookie Stackhouse :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wygląda :)))ojjj mąż mnie męczy aby mu uszyć okładkę na notes,ale ja jakoś tego nie ;czuję;
    Pozdrawiam pa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. soczysta okładka! ;-) Tworzysz takie fajne kolorowe rzeczy i idealnie wykończone!

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję, dziękuję....jakoś tak się staram,
    żeby kolorowo, bo jak kolorowo, to człowiekowi lepiej:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hold da op en fantastisk turorial!!! Super flot arbejde, resultatet er vildt lækkert, og elsker det smukke stof! Ha en dejlig weekend, når den kommer.
    kh Mette

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale, pomysłowo! Dziękuję za instrukcję!
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowność!!! Odkurzam maszynę do szycia, wyciągam gałganki i... do roboty! Taką książkę miło trzymać w ręku
    \cudnego dnia

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowna ta truskawkowa. mniaaam!
    dzięki za tutorial :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super! Twoja okładka też jest świetna no i ma plus taki że można jeszcze jakieś karteluszki powciskać za te zakładki :)
    Sprzątać bałagan? Po co? i tak za chwilę będzie tak samo ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam...bo się wstydzioszkam.

      Usuń
  19. Świetna okładka, jakie cudne żywe kolory!

    OdpowiedzUsuń
  20. Juz niebawem skorzystam z tego tutoriala :-). Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko uszyjesz, to się pochwal! koniecznie!

      Usuń
  21. Dzięki za świetny tutek:). Dzisiaj z niego skorzystałam i uszyłam swoją okładkę :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie znalazłam Twój tutorial i uszyłam swoją pierwszą okładkę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szukałam instrukcji i dzięki Tobie znalazłam. Wygląda prosto ... wieczorem zrobie podejście.... jak mi sie uda "popełnić" to sie pochwalę ;) Serdeczności i wielkie dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajcie znać, jak Wam wyszło? Jestem bardzo ciekawa, czy ten cały tutorial jest czytelny:D.

      Usuń
    2. Jest czytelny... chociaż.... w ostatnim punkcie to... nie wiem... jak... ogarnąć ten bałagan, co "sam się zrobił" hahaha Ściskam :*)

      Usuń
  24. No to tak: ja dziś uszyłam. Zeszyt nie wszedł był, bo... za małe wyciełam :/ Poszłam "po bandzie" i chciałam dwa w jednym (znaczy pikowane takie mięciutkie). Bilans - Złamana igła (moja maszyna nie łyknęłą niestety tylu warstw poliestru :( ale... poznałam "JAK SIĘ TO-TO SZYJE! ) Zawsze chciałam umieć uszyc okłądkę i dzięki TOBIE <3 mi się udało ! DZIĘKUJĘ BARDZO! No i nie wiem teraz jak zdjęcie tu zamieścić, bo jednak mi się udało poprawnie uszyć a że się nie zmieścił - nie szkodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to czasami bywa, że zwyczajnie nie idzie przy maszynie. One chyba też mają złe dni, ale i tak bardzo się cieszę, że się przydałam i że już wiesz jak się TO robi.

      Usuń
  25. ja tez uzyszyłam okładkę innaczj niz ty duuuzo dłużej ją dłubałam a twoje planuje uszyć na syna książki i zeszyty, bo mnie szlak trafia na te foliowe.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję bardzo za ten świetny tutorial! Moje pierwsze okładki uszyte - podaruję je dzieciakom na święta :-) Tutaj możesz te okładki zobaczyć, jeśli chcesz: http://szycieija.blogspot.com/2013/12/swieta.html
    Wysyłam pozdrowienia z gorącego Paragwaju do zimnej Norwegii! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zobaczyłam i są świetne. Bardzo się cieszę, że komuś się ten tutorial przydaje:D.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szukałam przepisu i znalazłam i będę polecać dalej, bo jest świetny, sama bym tego nie wykombinowała :)
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  29. Super pomysł i kursik ... piękna okładka wyszła . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudo, cudo i jeszcze raz dziękuję za ten post. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudo, cudo i jeszcze raz dziękuję za ten post. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń