sobota, 12 września 2015

Duma

Bardzo cichutko szyłam na swojej maszynie, tak by nie zbudzić Krystyny. Nie istniałam blogowo, żałuję i obiecuję poprawę.
Przeglądając wakacyjne zjęcia doznałam ataku afirmacji - afirmacji Celinki/szkawczki/mamy. Większość Krysiowych ubrań uszyłam sama. Wszystko dziergane - zasługa babci.

Miło mi, gdy na to patrzę.

PS. Będzie więcej, dużo więcej.







Ostatnie zjęcie zrobiłam w szybkim szczecińskim tramwaju. Wtajemniczeni czują powagę chwili!



10 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, modelka świetnie pozuje:)
    Ubranka fantastyczne! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta bluza w cytrusy jest super *.* A to ty jesteś ze szczecina? :o Jaki ten świat mały ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że znowu jesteś. Miłego dnia
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że znowu jesteś. Miłego dnia
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytrynowa bluza jest bombowa... też taką chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Duma absolutnie uzasadniona:-) Świetne ubranka! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie!! Klikałam tu bardzo często w poszukiwaniu nowego postu:) Chcę jeszcze więcej.
    Biało-czarne strzałki z żółcią wyszły super, tak jak cytryny. Jak będzie zimniej na pewno zapachem przywołają lato :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym pękała z dumy patrząc na tak obszytego aniołka, masz wspaniałą modelkę ? brawa dla Mamy i Babci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "...w szybkim szczecińskim tramwaju" No ładnie! Była, jeździła z dzieckiem szybkim tramwajem i nic nie powiedziała, o której, gdzie... No każdy by obejrzał z przyjemnością na żywo Krystynę w tych pięknych kreacjach! Na przyszłość... daj znać :)

    OdpowiedzUsuń