niedziela, 10 stycznia 2016

kizikocyk minky!

Porwali mnie kosmici i karmili ciastkami i whisky. Serio, serio. Innego tłumaczenia nie znajduję, innego wytłumaczenia nie potrzebujecie, prawda?

W celu poprawy wizerunku uszyłam coś ultramiękkiego. Wiem, wszyscy szyją z minky i mają konta na insta. Nie mogę być gorsza, mam więc jedno i drugie.

Pracuję nad kocykiem w rozmiarze na Cellinkę. na teraz zdjęcia wersji dziecięcej.

Kiziam










8 komentarzy:

  1. Prześliczny kocyk!!! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękną tkaninę wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny :) A tkaniny cudne! Pomarańczowego minky jeszcze nie widziałam, a mam za sobą szycie już z użyciem kilku innych kolorów mniej lub bardziej standardowych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki kocyk jest bardzo przydatny. Muszę wziąć z Ciebie przykład, bo poza paroma drobnymi rzeczami, nie odważyłam się uszyć z Minky czegoś konkretnych rozmiarów

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zgrabnie wyszło :) Lubię takie tkaniny z wieloma elementami i mnóstwem kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocyki minki to chyba nie moja najlepsza strona, ale kolory dobrałaś cudownie:)

    OdpowiedzUsuń